Prawy punkt widzenia
RSS
niedziela, 23 grudnia 2007
umysł politycznie nieskażony
cinka_ejka: -  Puk,  puk.
mama_josia:  -  Kto tam?
c_e: - Ogórek.
m_j: - Jaki?
c_e: - Zielony.
m_j: - Wejdź.


cinka_ejka: -  Puk,  puk.
mama_josia:  -  Kto tam?
c_e: - Pomidor.
m_j: - Jaki?
c_e: - Czerwony.
m_j: - Wejdź.

cinka_ejka: -  Puk,  puk.
mama_josia:  -  Kto tam?
c_e: - Arbuz.
m_j: - Jaki?
c_e: - Zielono-czerwony.
m_j: - Wejdź.

cinka_ejka: -  Puk,  puk.
mama_josia:  -  Kto tam?
c_e: - Banan.
m_j: - Jaki?
c_e: - Popsuty.
m_j: - To dziękujemy.
c_e: -
Ale ja się szybko odświeżę!


ale skażone (choć nie straszliwie stare) umysły mają skojarzenia ;)

p.s. autorstwa 5-latki (fakt, niesamowitej)
23:55, konserwatywna
Link Komentarze (5) »
Premier nasz śliczny i kochany

"ślicznego" prezydenta już mieliśmy:



źródło

o "urocze" fotki obecnego prezydenta i Jego żony można się wręcz potknąć (przede wszystkim na głównych stronach portali informacyjnych) - oczywiście wiemy, jak je oceniać ;)


Teraz chyba czas na ślicznego premiera?







źródło


p.s. [po kilku godzinach od wpisu] - nie mogę się powstrzymać, ale o ile nasz poprzedni premier wyglądał trochę (?) jak chomik, to obecny wygląda jak ł.j.a. Bardzo mi przykro. A nawet bardziej niż przykro, bo chomiki i gryzonie w ogóle lubię... (chomiki bardzo). A w ogóle, to ten p.s. nie odnosi się do powyższych zdjęć,tylko do ogólnych obserwacji - te nóżki takie.... i ta koszulka... i w ogóle ;)
23:29, konserwatywna
Link Komentarze (6) »
Traktat Reformujący
Nie wiem, czy zasługuje na "duże literki", ale niech będzie. Mimo mojego komputerowego analfabetyzmu staram się zamieścić bannerek odnoszący wszystkich zainteresowanych do strony, gdzie zbierane są głosy "za" referendum ws. TR. Postaram się także zamieścić banner (? - nie wiem, co wyjdzie) z linkiem do petycji do prezydenta L. Kaczyńskiego ws. rozpisania takiego referendum.

W tym wpisie chciałam poinformować o takiej akcji i tym bannerze - no i przyznać się do faktu, że nie wiem, co z moich rozpaczliwych prób wyjdzie ;)

I oczywiście za ew. dziwne zjawiska przeprosić :)

p.s. "
Na wniosek 500000 osób rozpisuje się referendum"
p.s.2 "Nic o nas bez nas!"
22:31, konserwatywna
Link Dodaj komentarz »
sobota, 22 grudnia 2007
humorek
Miało być o NPD, ale musi poczekać - święta w końcu idą, a jak pisze J. Kwieciński w GP - cieszmy się, że możemy je narazie przeżywać tak, jak do tego przywykliśmy. Dlatego akurat dziś święte obowiązki gospodyni są ważniejsze, niż debata ws. komisji tego i owego (oczywiście zakres prac tej komisji nie będzie szerszy, niż zablokowany przez TK zakres komisji pod wodzą A. Zawiszy), ważniejsze nawet, niż konf. pras. Z. Ziobry ;)

I dlatego wrzucam dwa komentarze rysunkowe - tak naprawdę mówią tylko niewiele mniej, niż bym chciała powiedzieć sama (pewnie są znane, ale cóż ;) ):


źródło




źródło
00:13, konserwatywna
Link Komentarze (3) »
czwartek, 20 grudnia 2007
Mędrcy UE, korupcja, media
1. "Miłosz B., sędzia sądu okręgowego w Bielsku-Białej straci immunitet - poinformowała „Rz” rzeczniczka warszawskiego Sądu Apelacyjnego Barbara Trębska. Sędzia jest podejrzany o to, że za 20 tysięcy łapówki nie zgodził się na areszt dla jednego z najgroźniejszych polskich mafiosów Ryszarda Niemczyka ps. Rzeźnik. To największa do tej pory afera wykryta w polskim wymiarze sprawiedliwości. Tymczasem prokuratorom, którzy ją wykryli grozi odsunięcie od tego śledztwa i przesunięcie na podrzędne stanowiska. (...)

Prokuratura czeka na uchylenie immunitetów jeszcze dwóm sędziom Krzysztofowi F. i Jarosławowi S. Ich również śledczy podejrzewają o korupcję.

Nie jest jednak pewne czy prokuratorzy, którzy prowadzili śledztwa doczekają na stanowiskach końca postępowania. Szefowa katowickiej apelacji przesuwa bowiem najlepszych śledczych na podrzędne stanowiska. Taki los spotkał już szefową bielskiej prokuratury okręgowej Małgorzatę Bednarek. Nowa szefowa katowickiej apelacji już zapowiedziała, że Badnarek straci stanowisko. – Argumenty, jakie mi przedstawiono, mające przemawiać za moim odwołaniem, zmroziły mnie. Dowiedziałam się, że obciąża mnie to, iż poinformowałam opinię publiczną o sprawie korupcji w bielskim wymiarze sprawiedliwości.

– Zmiany kadrowe w prokuraturach to nie czystki, o dymisjach i nominacjach decydują umiejętności, a nie poglądy polityczne prokuratorów - mówił w środę w Sejmie zastępca prokuratora generalnego Marek Staszak pytany przez posłów PiS o odsunięcia od pracy śledczej." - Rzepa

2. R. Kwiatkowski (ale sobie znaleźli autorytet) stwierdził dziś w poranku tvn24, że grupa trzymająca władzę nie istniała. Swoją drogą skąd ten pan pochodzi? Sądząc po wymowie, Polakiem nie jest ;) Ok, ciekawe informacje w wikipedii na ten temat - zwłaszcza nt. związków tego "pana" z CBOS :D

Informacja "kontrastowa" - PR1 podaje, że I.Śledzińska-Katarasińska, przewodnicząca sejmowej komisji kultury jest zatrudniona (od 16 lat na bezpłatnym urlopie) w Agorze. Tvn 24 takich nieładnych informacji w serwisie o 9 nie podała (zresztą w tvp1 i tvp info też nie słyszałam)

Reakcje zasłyszane w PR1 w porządku chronologicznym:
- R. Kalisz - to zgodne z prawem, ale gdyby zrezygnowała, sytuacja byłaby zupełnie jasna
- B. Borusewicz - nie, to nie konflikt interesów. Uważam, że sytuacja "lub czasopisma" się nie powtórzy.
- W. Kołodziejski (KRRiTV) - to konflikt interesów. Agora to nie tylko GW, ale także stacje radiowe. A posłanka właśnie postuluje ustawę dotyczącą zmian w przyznawaniu koncesji.
- I. Śledzińska-Katarasińska - to nie jest konflikt interesów, każdy gdzieś pracuje. A poza tym ja w gazecie nie pracuję od lat, od lat nie napisałam tam nawet listu. Nie zamierzam tam wracać, bo jestem w wieku emerytalnym. A w ogóle, to dlaczego wszyscy zajmują się mną.

3. "Minister Ćwiąkalski robi radykalną czystkę w prokuraturze. Trudno czytać te rewelacje w oderwaniu od reformy prokuratury przygotowywanej przez obecnego ministra. Uniezależnienie prokuratury od rządu jest działaniem kontrowersyjnym w krajach o utrwalonej praworządności. Dlatego nie jest przyjęte choćby w krajach anglosaskich. W Polsce może się okazać rozwiązaniem katastrofalnym. Albowiem to wymiar sprawiedliwości jest jednym z naszych najpowazniejszych kłopotów. (...)

Korporacja sędziowska przejęła władanie nad wymiarem sprawiedliwości i utożsamiła państwo prawa z państwem prawników. Sądy dyscyplinarne nie odsunęły od zawodu żadnego sędziego z czasów PRL i robiły wszystko, aby osłaniać sędziów, na których ciążyły najpoważniejsze kryminalne zarzuty już w czasach III RP. (...)

Działanie ministra Ćwiąkalskiego wydaje się prowadzić nie tylko do odtworzenia dawnego stanu rzeczy, ale go utrwala. Osoby niewygodne dla korporacji zostaną usunięte, a następnie władza nad prokuraturą zostanie przekazana jej samej i zagwarantowana nawet siedmioletnimi kadencjami prokuratorskich ciał. Dziś największa czystka robiona jest w prokuraturze bielskiej, która skierowała największą liczbę wniosków przeciwko skorumpowanym sędziom, i w katowickiej, która prowadziła sprawę mafii węglowej i fundacji Jolanty Kwaśniewskiej. Czy potrzebny jest komentarz?" - blog B. Wildsteina

4. Mędrcy UE - i do mnie dotarła informacja, że jednym z tych mędrców może zostać L. Wałęsa. Z tej okazji polecam jego myśli zebrane :) Ale przede wszystkim ciekawy wpis na temat szefa wszystkich mędrców Felipe Gonzaleza. Na zachętę mały cytacik:

"Gdy spytać dziś przeciętnego Hiszpana, z jakim słowem kojarzą mu się rządy Gonzaleza, odpowiada bez namysłu: z korupcją."

09:39, konserwatywna
Link Komentarze (5) »
sobota, 08 grudnia 2007
Okruchy i okruszki 2
6. W tym samym programie (tvp info - "komentarze kraj", czy jakoś tak) usłyszałam, jak to się nasz Radek z niemieckim Frankiem-Walterem kochają. Tzn. najbardziej wyraźne to było nieco wcześniej - te peany o zaufaniu (między Polską a Niemcami - kto w to wierzy/uwierzy? - ok, pewnie platformowe "lemingi" uwierzą). Żeby nie było - w zasadzie jestem z wykształcenia germanistką, z Niemcami mam sporo wspólnego, ale co innego kontakty prywatne, a co innego polityka zagraniczna... A tym bardziej (popierałam go wtedy) rozmówki o zaufaniu prowadzone przez R. "Ribbentropp - Mołotow Sikorskiego i F. W. Steinmeiera, a tyczące się naszego bezpieczeństwa energetycznego. Spory (sic!) problem w tym, że F.W.Steinmeier, czyli niemiecki MSZ jest nominatem SPD i de facto ręką G. Schroedera w rządzie A. Merkel. Kim jest obecnie G. Schroeder chyba nie trzeba wspominać? Czyli koniec końców F.W.S jest na terenie Niemiec przedłużeniem Gazpromu. Czytałam kiedyś, że sama A. Merkel musiała zastosować wobec niego szantaż (po naszemu haki, ale jak wiadomo w cywilizowanych, europejskich państwach haki się nie zdarzają;) ), żeby móc prowadzić stosunkowo niezależną politykę. Generalnie F.W.S. nie jest chyba najfajniejszym partnerem do ufania. Wracając do kochania, czyli tego, co w Polsce jest obecnie najważniejsze - bodajże tvn24 (ale raczej nie tylko) rozpływał się nad tym, jak to F.W.S. powiedział do R.S. "drogi Radosławie" - było to dość długo mlamlane. Co mnie zdziwiło, to wyraźnie wypowiedziana opinia - chyba w tvp info, że do (a feee!!) min. Fotygi pan F.W.S. zwracał się "droga Anno" - bo taka jest unijna formalna fumfelska nowomowa!! Pytanie - dlaczego wtedy nikt tego nie fetował?? Retoryczne?
Acha - jeszcze jedna informacja z tego programu - Niemcy sami mają problem z własnym bilansem energetycznym, więc ich zapewnienia, że jeśli Rosja przykręci nam kurek, to oni nam doślą trzeba traktować... No właśnie, jak? Jeśli sami nie będa mieli, to nam dadzą? A nie było kiedyś mowy o umieraniu za Gdańsk?

7. O rajciu - nie wiem, czy jestem chociaż w połowie notatek i zamiarów ;) Nie wiem, czy mam dalej skrobać, czy narazie odpuścić - ale jak odpuszczę, to nie wiem, kiedy wrócę ;) Jutro idziemy na rajd Barbórki :D Mój przywilej wywalczony w męskim świecie ;)

8. D. Tusk niedawno w La Republicca - ostatnie dwa lata zaszkodziły Polsce (tvn24)

9. Nieco w temacie ministra Ćwiąkalskiego.
- pytanie ponawiane - ostatnio przez p. Beatę Kempę - p. minister planuje likwidację prokuratury apelacyjnej (uwaga - ew. błędy merytoryczne wynikają z moich błędnych zapisków!!) - w prokuraturze apelacyjnej mieści się pion ds. przestępczości zorganizowanej. Czy zamierza Pan zlikwidować także ten pion? Niestety nie usłyszałam odpowiedzi (to nie znaczy nic wrednego - mogłam po prostu wyjść ;) )
- prosimy (B.K. w im. PiS) o informację odnośnie spraw, w których Pan bronił. Odp. p. Ćwiąkalskiego (na niuansach się nie znam, ale dalszy ciąg wydaje mi się logiczny) - 1) na posiedzeniu komisji - pytanie uchylone przez przewodniczącego R. Kalisza + komentarz ( nie wiem czyj), że to tajemnica 2) w programie "Kwadrans po 8" - tego samego dnia - wcześniej - sam p. Ćwiąkalski powiedział, że nie może zdradzić kontaktów adwokat + oskarżony, bo to tajemnica i zwolnić go może tylko sąd, ale na pytanie, czy tajemnicą jest kogo bronił (lista nazwisk, czyli to o co chodziło PiS-owi) z uśmiechem odpowiedział, że to jest oczywiście jawne, bo jest w publicznie dostępnych dokumentach sądowych. O co chodziło PiS-owi potwierdził i wyraźnie rozróżnił Z. Ziobro w dzisiejszym (?) "Kwadransie po 8").
- sądy 24ha - komentarz min. Ćwiąkalskiego (Anselmophilu - chyba specjalnie dla Ciebie ;) ) - do tej pory sądy 24ha kosztowały 11mln zł, a w 86% zatrzymanymi są (w domyśle "tylko 86%" - słyszałam w kilku wypowiedziach wyraźnie takie nastawienie) nietrzeźwi kierowcy. Ciekawa jestem, czy znajdzie się dziennikarz (prawdziwy), który spyta się p. ministra, jak przelicza ludzkie życie.
- sądy 24ha cd. Dzień później (?) w "Kwadransie po 8" był Z.Ziobro - na ten temat powiedział, że sądy 24ha były wielkim eksperymentem, który po roku funkcjonowania miał zostać oceniony (w domyśle - nie zdążył) i że po wprowadzeniu tych sądów przestępczość spadła o ok. 11%. Min. Ziobro nie sprawiał wrażenia, że dla niego nietrzeźwi kierowcy są "tylko" nietrzeźwymi kierowcami. Powiedział ponadto, że układ warszawski (czyli także przytaczany przez mnie w spr. HGW i stadionu prez. Piskorski) utknął w prokuraturze warszawskiej, która de facto służyła właśnie do upychania i "utykania" spraw. Ponadto - wbrew temu co mówi p. Pitera Z.Z. powiedział, że M. Kamiński mówił mu, że CBA chciała zatrzymać min. Lipca przed wyborami, ale prokuratura obawiała się oskarżeń o ingerencję w kampanię wyborczą. Poza tym w sprawie A. Leppera podobno nie dzieje się nic od kilku tygodni. Do sprawy został przydzielony (domyślnie "tylko") jeden prokurator.


10. Chodzi plotka, że prezesem tvp ma zostać J. Żakowski
Nawet nie jestem, ani nie byłabym w stanie komentować. Oby to pozostało plotką.

11. Poranek tvn 24 (7.12), gość poranka - Z. Romaszewski, prowadzący G. Miecugow. Znowu luźne takie wyłapane cytaty (grałam akurat w CSI - mniamniam ;) )

G.M: Prokuratura nie ustaliła nic w sprawie mafii węglowej/B. Blidy - ciekawe, bo chyba w czwartek słyszałam w tvp info prokuratora mówiącego, że za kilka tygodni skompletują wszelkie potrzebne dowody. (+ B. Kempa wyraźnie sugerująca szaraczkom, ze zeznania prokuratorów pos przysięgą do odnalezienia w necie )
Z. Romaszewski: Nie jestem zwolennikiem rozszerzania uprawnień służb bez końca, ale od 93 roku SLD i obecna PO przyklaskiwały tym rozszerzeniom - byliśmy zapatrzeni w USA, gdzie policjanci są rzeczywiście zabijani, ale u nas te "kominiarki", to przesada (w domyśle - całe przyklaskiwanie - także ponadpartyjne było zbyt gorliwe)
G.M. B. Kempa zostanie powołana przed komisję ds. etyki poselskiej za słowa, że B. Blida popełniła samobójstwo pod ciężarem poczucia, że nie była "czysta" (gruby cytat, swoją droga moim zdaniem B.K. mówiła świetnie - chociaż bez ogródek, natomiast p.Łybacka - tak ohydna obłuda i hipokryzja, że nie zdzierżyłam)
Z.R. Niewinny człowiek jak jest zatrzymany (przytacza przypadek ze swojej pracy), to stara się po pierwsze wyjaśnić, o co chodzi.

12. Może przerywam w niewłaściwym momencie, ale nie mam siły - brykam spać :) Świstków nie wyrzucam, póki, nie wypiszę wszystkiego, co na nich naskrobałam :) Mam nadzieję, że i ten materiał starczy na troszkę do trawienia ;)

00:48, konserwatywna
Link Komentarze (9) »
Okruchy i okruszki 1
Ponieważ moja trauma związana ze zmianą ustroju naszego kraju z demokracji i pluralizmu (hmm - ograniczonego - ale jednak) na ustrój zaufaniem, miłością, słodyczą i duchotą płynący mija niezwykle powoli (ciężko przesiąść się z forda do malucha - długo przyzwyczajałam się do tego, że mogę odetchnąć, a pewne tematy są poruszane głośno, teraz jest mi jeszcze trudniej), wciąż nie jestem i nie mam ochoty być na bieżąco z tym, co się dzieje. Ba, nie odważam się odwiedzić blogu, gdzie można znaleźć de facto najważniejsze (a zazwyczaj wyciszone) informacje podane na tacy. Ale - co uważam za postęp - powolutku włączam już nawet tvn 24 (na początku nie przyjmowałam żadnych wiadomości, potem odpaliłam tvp info).

Ponieważ tak, czy inaczej nie przyjmuję do wiadomości tego, co się wokół nas dzieje, to tematy główne jedynie obijają mi się o uszy/oczy. Dlatego poniższe okruchy i okruszki napewno będą wszystkim znane szerzej niż mnie. Ale gromadzą się i gromadzą... Więc rozładowuję nadmiar drobiazgów, które znalazły się na świstkach wszechobecnych na moim biurku (dla mnie korzyść - zrobię porządek ;) ) Acha - poniższe słowa to cytaty, moje reakcje i skojarzenia z tym, co "mi się obiło" - luźne, pewnie niekonkretne i mało chronologiczne (jeśli skojarzę datę, to podam, ale to będzie margines) - ale może dopełnią obraz niektórych sytuacji?:

1. Wspominałam już jakiś czas temu, że podobno (za: M. Wójcik z "Dziennika" w s24) pp. Schetyna i Tusk zapłacili za adwokata dla p. Sawickiej. Z jednej strony zrozumiałe ;) - wsparcie dla biednej nieznanej (sic! zamieszczałam fotki i nawiązania) koleżanki partyjnej, która wyła swego czasu w sejmie i przepraszała dziennikarzy, że zaprosiła ich tam, a nie wynajęła sali, bo "ja nie maaaam pienięęedzyyy!!". Jakiś czas później owa nieznana, trzeciorzędna posłanka zwróciła część łapówki w wysokości 50 tys. zł. Nie pamiętam, jak brzmiało nazwisko wspomnianego adwokata ale pamiętam, że jest ważną osobą w warszawskiej kancelarii prawniczej Pociej&Dubois. Potem przyszedł czas na wpłacenie przez p. Sawicką kaucji w wysokości 300 tys. zł. I pewnego pięknego dnia usłyszałam w tvp info (a może nawet i później wieczorem w wiadomościach tvp - czyli w sumie dwa razy), że kaucję w wysokości 300 tys. zł wpłacił za p. Beatę Sawicką jej adwokat z własnej kieszeni!!! I tu moje pytanie: czy to jest normalne?? Czy "szare człowieki" też mogą liczyć na taki komfort? Jeszcze jedna ciekawostka: Wydaje mi się, że ów hojny adwokat nazywał się Grzegorz Stanisławski. Tzn. wydawało mi się do teraz - wrzuciłam to nazwisko w google i wyszedł mi nieco inny zakres zainteresowań p. G.S. - skądinąnd równie ciekawy:

"Można byłoby bić na alarm, gdyby rzeczywiście potraktować Ministerstwo Finansów jako grono osób nieodpowiedzialnych, walczących wyłącznie o własne interesy. Tyle że za wprowadzenie Polski do strefy euro - a co za tym idzie uporządkowanie finansów publicznych, wspomagane wykorzystaniem technologii informatycznych - odpowiada Grzegorz Stanisławski.(...)
Można było odnieść wrażenie, że jeśli Grzegorz Stanisławski nakłaniał zarząd TP w 2001 r. do jakichś działań, to jej szefowie skłaniali się do jego opinii trzy lata później. Tyle że on sam myślał już o 2014 r. Nic dziwnego, że nadawał również ton w relacjach z Urzędem Regulacji Telekomunikacji i Poczty, które zamieniał w grę w kotka i myszkę. Pobudzał rynek do myślenia o infrastrukturze krytycznej i roli TP na tym rynku, zwłaszcza w świetle funduszy offsetowych. Nie stronił też od kontaktów z politykami, zwłaszcza Unii Wolności (przed 2001 r.) i Platformy Obywatelskiej, o ile ci mieli wpływ na rynek telekomunikacyjny. Niewątpliwie jego bolesnymi porażkami stały się dwie firmy technologiczne, którym patronował - TP Internet i Marketplanet. Nie sprawdziły się bowiem ich założenia biznesowe, na co nałożyły się rozgrywki wewnątrz TP.

Zatrzymajmy się na chwilę przy jego związkach z politykami Platformy Obywatelskiej z kręgu tzw. gdańskich liberałów. Jego wejście do rządu wspieranego przez SLD musiało być dla nich sporym zaskoczeniem. Jeszcze nie tak dawno tworzył think-tank, czyli Instytut Otwartego Społeczeństwa Informacyjnego (www.iosi.org). Na jego czele stanął Karol Działoszyński, były poseł Unii Wolności, obecnie członek PO, współtwórca ustawy Prawo telekomunikacyjne. Grzegorz Stanisławski pilnował wówczas interesów TP w Sejmie oraz ustawy o podpisie elektronicznym. Wśród założycieli tego Instytutu jest także Tadeusz Jarmuziewicz (poseł PO), przewodniczący Poselskiego Zespołu ds. Społeczeństwa Informacyjnego, aktywny także w Sejmowej Komisji Infrastruktury (interpelacje o telekomunikacji i problemach w informatyzacji administracji celnej)."
źródło

Nie wiem, czy to ten sam G.S. - przepisu nie ma, pytania pozostają.

2. Niedawno na pasku którejś z tv przeczytałam - PO chce zmniejszyć budżet kancelarii prezydenta o 8 mln zł. Zdziwiłam się, bo całkiem niedawno zakodowałam, że były to 2 mln zł. Z komentarza p. Natalli-Świat na wczorajszej (?) konferencji prasowej dowiedziałam się, że są to głównie środki na inwestycje i remonty w ośrodkach prezydenckich, że obecny (planowany?) budżet kanc. prez. wynosi 160mln - w tym 40 mln na fundusz remontowy zabytków Krakowa (czy cuś takiego), czyli wzrost ok. 3% przy obecnej inflacji 2,7% jest de facto niewielki, czyli wydatki pozostają na poziomie wydatków z lat 2003 i 2004. Ciekawe za to są inne cięcia:
- w budżecie IPN - podobno uniemożliwi to spełnianie zadań IPN (mimo, że wg. p. Chlebowskiego nawet po cięciu będzie + - prezes Kurtyka ostro protestuje)
- w budżecie kancelarii prezydenta - j.w.
- w budżecie CBA - ekhm?? - swoją drogą usłyszałam (nie pamiętam gdzie - ale na 98% w tv), że Sz.P. Kolejna Bohaterska Męczennica Pitera do polityki weszła dzięki... ... Mariuszowi Kamińskiemu!!! (wystawił ją w wyborach z listy Ligi Republikańskiej). Potem podobno w niezbyt "fajny" sposób została szefową TI - to też usłyszałam, ale o źródłach nie mam pojęcia (pewnie wyrzuciłam akurat ten świstek ;) ), więc nie będę się narażać ;)
- cięcia środków na Fundusz Alimentacyjny - o ile się nie mylę przywrócony przez rząd PiS (po likwidacji przez rząd SLD?) po wielu dramatach samotnych matek... Szczerze mówiąc nie rozumiem tego postępowania, likwidacja komisji ds. rodziny, teraz to. Czy mam naprawdę uwierzyć w złą wolę tych ludzi? Do tej pory wolałam i wolę wierzyć w "ograniczone zdolności intelektualne".

3. Drobny slajdzik z dzisiejszej konferencji nt. projektu "Jan Paweł II - nasze wspomnienia" - kard. Dziwisz i prof. Zoll.

4. Konferencja A. Macierewicza - nie widziałam jej (co mnie wkurza). Widziałam fragmenty w serwisie tvp info. A.M. powiedział, że 22.10 zlecił postępowanie sprawdzające wobec R. Sikorskiego (dotyczące ujawniania inf. niejawnych/tajnych?) o czym 16.11 został poinformowany D. Tusk, który w tej sytuacji miał obowiązek (prawny) ograniczyć R. Sikorskiemu dostęp do informacji niejawnych. Zamiast tego p.o. szefa służb (SKW?) płk. Reszka zmuszał szefa Biura Informacji Niejawnej do zaprzestania tego postępowania. Koniec końców szef BIN został wyrzucony z pracy za przestrzeganie prawa i procedur.

5. Dziś (albo wczoraj) słuchałam wypowiedzi m.in. p. Kacprzaka z dziennika "Polska" - temu panu udało się mnie zszokować dwa razy. Po raz pierwszy, kiedy w trakcie formowania obecnego rządu powiedział, że "prawdziwą niespodzianką jest nominacja G. Schetyny do MSWiA" (na litość Boską - to ja - mały żuczek o tym wiedziałam, nie wspominając o mądrzejszych bloggerach, a zwłaszcza o dziennikarzach!!). Drugi raz teraz kiedy powiedział (w tvp info), że "rząd się może zagalopować w odblokowywaniu wszystkiego i wtedy stracimy naszą pozycję" = zostaniemy bez kart przetargowych. I tu mój szok- Panie Redaktorze!! Jak to?? przecież mówiliście, że za tych ohydnych kaczorów Polska straciła i nie ma żadnej pozycji!! Jaką pozycję!! O czym Pan mówi?? ;)

00:47, konserwatywna
Link Dodaj komentarz »
środa, 28 listopada 2007
Boli cd.
W "Rzepie" rozmowa z ks. Isakowiczem-Zaleskim:

"Rz: Co ksiądz sądzi o stanowisku zespołu?

Ks. Tadeusz isakowicz-Zaleski: Przyjąłem je ze smutkiem. Od miesięcy mówi się, że kilkunastu biskupów było zarejestrowanych przez SB, a episkopat nie chce ujawnić, na podstawie jakich dokumentów zespół doszedł do swoich wniosków. Komunikat jest instruktażem dla TW, by tłumaczyć się nieroztropnością."

"Stanowisko zespołu wydaje się krokiem wstecz wobec memoriału episkopatu z sierpnia 2006 roku, w którym biskupi ustalili kryteria oceny kontaktów księży z SB.

Memoriał miał być wewnątrzkościelną ustawą lustracyjną. Zespół twierdzi coś dokładnie odwrotnego do tego, co w nim ustalono. Mówi, że wszyscy biskupi zostali zarejestrowani przez SB fałszywie. Dla zespołu TW mógł być tylko ten, kto podpisał współpracę i pisał odręczne donosy. Tymczasem właśnie od księży nie żądano podpisu i sprawozdań. Zgodą na współpracę było to, że się ktoś spotykał z oficerem SB i czynił to wbrew decyzji episkopatu z 1968 roku, który takich kontaktów zakazywał." (podkr. - kons.)

"Bp Budzik przyznał w „Dzienniku”, że sprawa abp. Wielgusa jest dla zespołu, który teraz opracowuje poszczególne przypadki, najtrudniejsza. Tymczasem stanowisko ogólne zespołu staje się już dowodem, że był on zupełnie niewinny.

Na początku stycznia dwie komisje – kościelna i rzecznika praw obywatelskich – stwierdziły, że jest faktem niezaprzeczalnym, że ks. Wielgus podjął współpracę z SB. Zespół twierdzi teraz co innego. Został on powołany tylko po to, by łagodzić i wybielać orzeczenia komisji historycznej."


Nazwisko bp. Budzika będę niestety musiała zapamiętać. Ks. Zaleski jest w tym momencie bardziej wiarygodną osobą - a uwiarygodnił go
swoim zachowaniem m.in. kard. Dziwisz.
10:15, konserwatywna
Link Komentarze (4) »
Boli...
Bardzo mnie to boli. I bardzo złości. Boli, bo to mój Kościół. Złości, bo to także ludzie. I to ludzie, którzy są zbyt inteligentni by nie wiedzieć, że mój Kościół krzywdzą i krzywdzą takich szaraczków, jak ja. Chociaż znacznie bardziej krzywdzą tych cichych niezłomnych :(

Dziennik opublikował wywiad z ks. bp. S. Budzikiem na temat lustracji. A w salonie znalazłam wpis, który dość jasno ten wywiad posumowuje.

"Biskup robi ludziom wodę z mózgu. I wciska kit"

"Już widzę, jak jakiś dziennikarz od ręki dostaje w IPN teczkę biskupa"

"Te Komisje Historyczne to jakas ściema - powiedziałby mój syn."

"Grajewski - ciekawa postać, wymieniony w Raporcie Macierewicza jako współpracownik WSI ps. Muzyk. Przecież nie mógł biskupowi odmówic ostatniej, wybielającej misji."

Serdecznie polecam cały tekst. Po przeczytaniu te cytaty nie wydają się już tak ostre.

Z jednej strony argumenty biskupów - o miłosierdziu, wybaczeniu, wyjaśnieniu -  do mnie trafiają, rozumiem je.
Ale jak słyszę o konkordacie to jest to dla mnie jakiegoś rodzaju argument ostateczny - pewnego rodzaju alibi dla ucieczki.
Ucieczki przed prawdą. Bo do jasnej anielki - żeby wybaczać, żeby okazywać miłosierdzie - trzeba znać prawdę!! Czy można wybaczyć nie wiedząc co się wybacza?
Szczerze mówiąc, kiedy słuchałam ks. Klocha w dniu zakończenia prac Komisji Historycznej to czułam właśnie to - że już po lustracji. A kiedy na pytanie dziennikarza, czy wierni poznają nazwiska biskupów, a jeśli nie, to dlaczego, usłyszałam odpowiedź, "niech inne środowiska przyznają, że to Kościół podjął takie działania jako pierwszy" to mnie trafiło... Tego argumentu używają ludzie, którzy domagają się lustracji w Kościele. Od lat. Ale rozumieją lustrację, jako otwarte przyznanie się do prawdy i prośbę "zgrzeszyłem, wybaczcie". Nie jako przejrzenie papierów i ew. omówienie sprawy we własnym gronie.

Nawiasem mówiąc, to jest jeden z moich głównych zarzutów wobec L. Wałęsy. W "Nocnej zmianie" jest fragment, kiedy L.W. przyznaje się do pewnych grzeszków. To wyznanie zostało wycofane. A mnie wciąż zastanawia, czy gdyby powiedział "Kochani, zrobiłem błąd przyznaję. Wybaczcie." Czy ludzie by mu nie wybaczyli? Nie wiem, czy to w jakimś sensie nie był punkt zwrotny w historii Polski.
00:30, konserwatywna
Link Komentarze (5) »
wtorek, 27 listopada 2007
google a wolność słowa
Wczorajszy program "Warto rozmawiać" przypomniał mi o tym, co miałam podrzucić już jakiś czas temu. Korzystam z mojej świetnej, ale krótkiej pamięci i podrzucam teraz:

"Administratorzy internetowej wyszukiwarki Google zdecydowali o wstrzymaniu publikowania sponsorowanego linku, kierującego do witryny protestuj.pl założonej przez krakowskie Stowarzyszenie Kultury Chrześcijanskiej im. Piotra Skargi. Za pomocą strony protestuj.pl stowarzyszenie prowadzi akcję obywatelskiego sprzeciwu wobec ratyfikacji europejskiego traktatu reformującego (czyli de facto nieznacznie wyretuszowanej tzw. eurokonstutucji), a w szczególności Karty Praw Podstawowych.

Od początku listopada opłacony przez stowarzyszenie link pojawiał się w prawym górnym rogu wyszukiwarki Google wtedy, gdy internauta użył któregoś spośród ponad 8 tysięcy słów kluczowych, głównie związanych z Kościołem katolickim i jego nauczaniem, Unią Europejską czy samą Europą. Po kliknięciu na link otwierała się strona protestuj.pl, na której Stowarzyszenie Kultury Chrześcijanskiej im. Piotra Skargi ostrzega przed podjętą przez eurokratów próbą narzucenia unijnej konstytucji poszczególnym narodom Starego Kontynentu, bez oglądania się na ich wolę. Zachęca też do wysyłania na adres Prezydenta RP sprzeciwu w tej sprawie wraz z apelem o odrzucenie KPP.
Jak informują władze stowarzyszenia 19 listopada tego roku otrzymały od administratorów Google AdWords informację:

“Szanowni Państwo!
Dziękujemy za korzystanie z programu reklamowego Google AdWords. Po sprawdzeniu Państwa konta wykryliśmy, że co najmniej jedna reklama lub słowo kluczowe nie spełniają wymogów podanych w naszych wskazówkach.
TREŚĆ REKLAMY:
laicka Eurokonstytucja wielkim zagrożeniem dla chrześcijańskiej Europy
protestuj.pl
Podjęta decyzja: Zawieszona - Wymaga Poprawek Problem(y): Niedopuszczalna zawartość.”"

Całość tu.

Przy okazji (bo tam się o tym dowiedziałam) niniejszym reklamuję i polecam ... blog? stronkę? ziarenko (spore) netowej gazety - wydarzenia, komentarze, humor. Pisują tam moi ulubieni blogerzy z salonu24 i jestem dla nich pełna podziwu. Dowodzą, że Polak potrafi się nawet ( ;) ) zorganizować :)

http://lista-obecnosci.blogspot.com/


23:10, konserwatywna
Link Komentarze (5) »
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 19
Visit X09.eu