Prawy punkt widzenia
RSS
środa, 27 czerwca 2007
dla Warszawiaków i nie tylko

Trafiłam na taką notkę:

"Materiał poglądowy o rządach PO-LiD, czyli co tam Panie w Warszawie?"

14:35, konserwatywna
Link Dodaj komentarz »
chyba nienajgorszy dzień wg paska z tvn24 :)

1. UNESCO zatwierdziła nową nazwę obozu w Auschwitz - Birkenau.

2. Komisja kościelna poinformowała, że kilku biskupów było TW.

Oczywiście nie cieszę się, że byli TW. Cieszę się, że dzieje się coś, co może uzdrowi sytuację. Mam nadzieję, że jednak uda się także podać nazwiska do wiadomości publicznej... Kiedyś... Chociaż wielkich nadziei nie mam.

3. Nie będzie zwłoki w publikacji drugiej części raportu WSI.

Swoją drogą TVN24 bardzo fajnie o tym "donosi" - rano podał za ŻW, że prezydent już nie chce raportu. Potem pojawiła się informacja z Kancelarii Prezydenta, że jednak zwłoki nie będzie. Ale na pasku "leci" najpierw informacja, że raport będzie, a dopiero potem informacje z ŻW. Może się czepiam ale myślałam, że najpierw podaje się informację, a potem sprostowanie, a nie odwrotnie. Moim zdaniem kolejność odwrotna wprowadza zamieszanie.

4. LiD już zmienił front i teraz krytykuje negocjacje w Brukseli

Też rozkoszne. Rano p. Kolenda-Zaleska przerażonym głosem poinformowała, że Polski nie będzie obowiązywała Karta Praw Podstawowych. Z "atmosfery" wynikało, że to oznacza wprowadzenie u nas dyktatury "Kaczorów" do końca świata i jeden dzień dłużej, unowocześnione "ścieżki zdrowia", odwiedziny CBA, ABW i policji podatkowej już nie o 5 rano, ale moze nawet o 4.30. "Na pasku" czytam: "Polska nie musi respektować Karty Praw Podstawowych. Karta Praw UE dot. praw i wolności obywatelskich - nie w Polsce". Rzeczywiście porażająca wizja. Nie daj Boże, a stoczymy się do takiego zamordyzmu, jaki jest w Wielkiej Brytanii (która przypomnijmy walczyła właśnie o opt-out)!! Jak narazie nie widziałam żadnej rozmowy z ekspertem, który wytłumaczyłby nam jakie to zagrożenia na nas czyhają. Raczej dominują tematy "medyczne". Czyli rozumiem z tego, że albo służba zdrowia jest ważniejsza, niż grożąca nam dykatura... Albo że dyktatura nam jednak nie grozi :)

Wydaje mi się, że tu bardziej chodzi o ew. ochronę naszych wartości i rynku pracy (?) przed wszechogarniającym euro-socjalizmem. Tym bardziej, że nadal nie mam jasności co się stało z tą "konkurencją" wykreśloną z traktatu przez Sarkozy'ego i wpisanym do niego "pełnym zatrudnieniem".

Zwłaszcza, że Niemcy i Francja chętnie bronią swoich interesów nawet za cenę konkurencyjności rynku UE - Rzepa - "Osiem państw UE wystosowało do Komisji Europejskiej (KE) list, w którym apelują o realizację planów rozdzielenia producentów energii i jej dystrybutorów. Niemcy i Francja są przeciwni rozbijaniu gigantów rynku".

Co do Karty - ciekawy komentarz tu :)

5. Porozumienie ws. tarczy możliwe do września.

6. (kilka godzin temu) Reporterka TVN24 - liczba strajkujących pod KPRM nie zmniejsza się. Strajk nie słabnie. "Pasek TVN24": pod KPRM protestuje 150 osób.

Wczoraj widziałam (również "na pasku") chyba 900 osób. Ale protest nie słabnie? ;)

aktualizacja: Reporterka mówi, że protestujących przybywa. Pasek jeszcze nie nadążył ;)

kolejna aktualizacja: Policja mówi, że protestujących i namiotów ubywa. Reporterka podtrzymuje wersję, że przybywa (ludzi). wg policji w al. Ujazdowskich jest ok. 300 osób. I komu tu wierzyć? ;)

7. Od rana TVN24 informuje nas także, jak potworni są bracia Kaczyńscy i jak bardzo Niemcy lubią Polaków. Wg badań "Sterna" 65% Niemców uważa Polaków za "sympatycznych".

Bardzo się cieszę, że nas tak lubią - dobrze, że komuś w końcu udało się "zorganizować" badanie z takimi wynikami :D Wcześniej o takich nikt nie wspominał.

 

14:15, konserwatywna
Link Komentarze (3) »
wtorek, 26 czerwca 2007
palma w czepku - jak mogłam zapomnieć

Bardzo mnie wkurzyła ta skrzętnie udokumentowana sytuacja. Plus tekst chyba "artystki", że "cała Warszawa jest z pielęgniarkami" - o ile wiem, to jednak nie cała. Całe szczęście, że ktoś to już skomentował, bo wyszukiwanie i czytanie ciekawostek i tak jest całkiem absorbujące ;)

Co do wypowiedzi "Jarka" - czasem są zbyt ostre. Ale ja też nie jestem zbyt wrażliwa - ok, czasami jestem. Tzn kłócić się nie lubię :)

Swoją drogą palmę bardzo lubię - jest równie absurdalna, jak życie w Polsce. :)

23:34, konserwatywna
Link Dodaj komentarz »
strajk - słówko o zarobkach

Nie jestem w stanie streścić tu ani wpisów, ani dyskusji pod nimi - także dlatego, że dyskutują znacznie mądrzejsi ode mnie :) Tak, czy inaczej ciekawe, a w mediach takie informacje trudno znaleźć (a w s24 owszem).

1. "Kochane, to nie koniec"

2. Elementy projektu ustawy o służbie zdrowia wg OZZL p. Bukiela

3. "Koniec z mitem 800zł dla pielęgniarek..."

Gdzieniegdzie wspomina się o tym, że pielęgniarki podziękowały SDPL po wyjściu z KPRM. I o tym, że często pokazywany "biały namiot" to inicjatywa tejże partii.

Nie podoba mi się, że p. Gronkiewicz-Waltz dba o toalety, napoje i bezpieczeństwo strajkujących (de facto wysyłając szefa Straży Miejskiej na odsiecz przed nacierającą policją), a nie dba o mieszkańców W-wy.

Ponadto chciałabym zauważyć, że owszem, premier ma dbać o społeczeństwo, ale zawsze mi się wydawało, że tu chodzi o całe społeczeństwo, a nie jego wybrane grupy.

23:17, konserwatywna
Link Dodaj komentarz »
PO nawet spoty nie wychodzą :)

"Jak podaje Informacyjna Agencja Radiowa, cytując "Gazetę Polską", lekarz, który pojawia się w filmie reklamowym Platformy Obywatelskiej z komentarzem, że po 13 latach pracy zarabia 1840 zł, w rzeczywistości zarabia ponad dwa razy więcej. Zabawne, że PO nie potrafi w całym kraju znaleźć lekarza, który wysokością swoich zarobków potwierdziłby tezę o mizernych dochodach tej grupy zawodowej. Zabawne też, że PO w desperacji ucieka się do kłamstwa, które ma wyjątkowo krótkie nogi."

Post znalazłam w salonie 24, a dokładnie tu.

23:04, konserwatywna
Link Dodaj komentarz »
strajk służby zdrowia

1. Mam nadzieję, że nie mylę linków i jest to właściwy adres wczorajszego felietonu RAZ-a w PR1. Jeśli jednak mylę, to tu jest jeszcze jeden link - pod datą 25.06.2007 chyba można odsłuchać ;) Chyba, bo dziwnym trafem ja nie mogę - komp strajkuje (sic!). Wiem, że Polska to kraina absurdu i w sumie jestem do tego przyzwyczajona, a nawet to lubię - ale może jednak czas najwyższy, żeby i u nas zaczęło być normalnie? :)

2. Felieton M. Rybińskiego w Fakcie i Dzienniku - może i o pielęgniarkach, ale tak naprawdę, to raczej o mediach.

3. Z Dziennika dowiaduję się, że plan ulg za leczenie prywatne nie został jednak całkowicie zarzucony. Fakt, ulgi mają obowiązywać tylko do kwoty 400zł - ale może na początek i to dobre? 

4. Usłyszałam dziś w Kurierze tvp3, że planowana nowela ustawy o służbie zdrowia ma wprowadzić jawność postępowania przed sądami lekarskimi.

Uważam, że "Wprost" ma rację pisząc o tym, że strajk lekarzy był motywowany również zmniejszeniem możliwości otrzymywania "opłat dodatkowych". Wydaje mi się, że kolejnym powodem była groźba konieczności faktycznego rozliczania lekarzy w ramach odpowiedzialności zawodowej. Przy okazji przypomniałam sobie, że w "Angorze" była kiedyś seria artykułów o błędach lekarskich. "Angory" już nie czytam (brak czasu), ale właśnie odwiedziłam bardzo krótko stronę stowarzyszenia "Primum non nocere". Odwiedziłam i stwierdziłam, że muszę się w nią bardziej "zagłębić". Poza tym "Gazeta Polska" opublikowała ostatnio chyba trzy artykuły nt. środowiska polskich transplantologów. Trzeba by ich poszukać na wp, albo na onecie - może jeszcze są, ostatni napewno. Jeśli to prawda, to jest to potworne. A propos GP - kiedyś kupując ją w kiosku usłyszałam od pani stojącej za mną, że to stado wariatów. Nie wiem, nie znam osobiście. Wiem, że czytając GP mam dodatkowy impuls, żeby starać się jednak samodzielnie myśleć, a nie łykać to, co mi się serwuje. Nie chodzi mi koniecznie o bezwarunkową wiarę w jakąkolwiek publikację. Chodzi mi o to, żeby starać zachować chociaż minialny dystans do tego, co nas otacza.

Jeszcze o służbie zdrowia i GP - podobno już jakiś czas temu min. Religa "zrobił porządek" w "komórce" odpowiedzialnej w Ministerstwie Zdrowia za hematologię. Tzn. za to, że traciliśmy mnóstwo pieniędzy na zakup bodajże osocza ze Szwajcarii (por. aferę LFO).Nie chcę się rozpisywać, żeby nie namącić - myślę, że w internecie można znaleźć informacje na ten temat. Generalnie mam na mysli to, że problem służby zdrowia to nie tylko problem strajkujących pielęgniarek.

Czekam też na koszyk świadczeń (29.06.2007) - ciekawa jestem co z tego wyniknie. No i postaram się dowiedzieć więcej, co ma się zmienić.

Acha, jeszcze jedno - czytam sobie fora i komentarze - nie wiem, czy od "zwykłych ludzi", czy od sztabowców różnych partii (bo wydaje mi się, że takie "zjawisko" faktycznie istnieje) - w każdym razie chyba zgadzam się z opinią tam wyrażaną, że świństwem jest zachowanie lekarzy, którzy najpierw olali pielęgniarki (vide zerwanie rozmów z rządem w piątek w pierwszym tygodniu strajku), a potem de facto wysunęli je na front. Czy to prawda, że podwyżka płac dla pielęgniarek oznacza obligatoryjną podwyżkę płac dla lekarzy?

5. Na "Rzepowym" blogu J. Lichockiej znalazłam wpis:

"Potwierdzam w/w. Ale chodzi o ogromne pieniądze, większe niż w piłce. Teraz trzeba podtopić państwo, po przejęciu szpitali określimy nasze warunki. To wszystko przeraża. Lekarze teraz nie czynią bilansu ilu potrzebującym zaszkodzili, skrócili ich życie. Ja o takich wiem, znam ich. Po strajku to nie będą lekarze tylko pracownicy sektora Służby Zdrowia", dr hab. med. Marek Orkiszewski, chirurg 

Poraziło mnie to. O ile rozumiem, to OZZL chce przejąć (uwłaszczyć) szpitale państwowe - generalnie chce prywatyzacji ale na państwowym sprzęcie, natomiast pielegniarki (ZZPiP i OPZZ, czy "S" także?) żadnej prywatyzacji nie chcą. Chcą, żeby było tak, jak do tej pory, tylko pensje powinny wzrosnąć.

6. Kilka komentarzy z forum interii:

"Za dużo w tym wszystkim picu. Bo niby STRAJK SPONTANICZNY a na czele sami działacze OPOZYCJI. Na kolana powalają działaczki SLD i SDPL które teraz w ciągu jednego roku domagają się nadrobienia tego czego ich partia czyli SLD przez dwie kadencje nie zrobiło. Gdzie wtedy BYŁO całe towarzystwo.  To już SZCZYT HIPOKRYZJI. Niby chcą nagocjować a jawnie dążą do KONFRONTACJI a nie negocjacji. No i te wykluczające się żądania: LEKARZE chcą prywatyzacji (oczywiście w ich wersji czyli tak jak do tej pory ZYSKI LEKARZA a KOSZTY PAŃSTWOWE), natomiast PIELĘGNIARKI wręcz odwrotnie żadnej prywaty tylko ciągła komuna w stylu CZY SIĘ STOI CZY SIĘ LEŻY PŁACA SIĘ NALEŻY. Więcej w tym wszystkim DEMAGOGII niż realnych
faktów zarówno z jednej jak i z drugiej strony:)) W tym kontekście działania PROTESTUJĄCYCH jako siły opozycyjnej chcących osłabić pozycję rządu
pewnie zrozumiałe, równie zrozumiałe działania rządu chcącego osłabić SIŁĘ tego ataku.
Natomiast ZUPEŁNIE NIEZROZUMIAŁE te działania w kontekście LUDZI którzy jakoby przyszli domagać się tam wyłącznie JAK TWIERDZĄ godnego wynagrodzenia i negocjować rozwiązania zwiększające środki na służbę zdrowia. A robią
wszystko żeby tych negocjacji nie prowadzić.
Bo jeśli PROTESTUJĄCY domagają się SZACUNKU dla siebie powinni go też okazywać wobec drugiej strony."

 "Wczoraj widziałem wywiad z 2 pielęgniarkami:
- czy dostałyście panie rok temu podwyżkę 30%?
- tak, ale w tym roku nie dostałyśmy
- a jakie to były kwoty
- 500-600zł zależy od pielęgniarki....

No przepraszam, ale bez przesady. Żyjemy w Polsce,
gdzie przez 15 lat postkomuna rządziła, w 2 lata
Japonii nie dogonimy. Każdy ma prawo do podwyżek,
ale nie da się wszystkim dać podwyżki takiej jakie
sobie lekarze np. wymyślili o 100%. Mało ludzi
pracuje za 800zł i szanuje pracę?"

"koszty strajku związki zawod. pielęg. i położ., IPiP i inne zw.
pracowników medycznych przy pomocy innych solidaryzujących się organizacji i osób. Strajkują rotacyjnie w ramach swoich wolnych dni i urlopów.Oczywiście nie chodzi tu o same podwyżki ale też o to żeby, za np 5 lat, miał jeszcze kto stanąć przy łóżku chorego i o określenie standardów opieki. W Anglii oddziałowa ma prawo zamknąć oddział gdy 11 pielęgniarek przypada na więcej niż 40 pacjentów,
mając dodatkowo do opieki asystentki i nie wykonując żadnych zabiegów poza pielęgnacyjnymi. Iniekcje, kroplówki pobrania krwi w olbrzymiej większości wykonują lekarze lub rezydenci. A biurokracja jest tak samo rozwinięta jak u nas.
Oskarża isę pielęgniarki, że siedzą i nic nie robią, Owszem siedzą, pół dyżuru, żeby wypisywać kolejne bzdurne tabele to dla NFZ-tu, to dla Min. Zdr. to dla Urz. Statyst. to dla swoich Urz. wojewódzkich powiat. i innych. muszą też opisać
każdą czynność wykonaną przy pacjencie itd. No i jaką opieką, w takiej sytuacji, może być objętych 40 pacjentów kiedy na dyżurze są 2-4 pielęgniarki"

7. Jeśli komuś uciekło, to interia przedrukowała w niedzielę fragmenty tekstu z "Wprost" o politycznych korzeniach obecnych liderów strajku.

Moim zdaniem akurat artykuł we "Wprost" odrobinkę "naciągany", ale jednak dobrze mieć takie informacje. Od siebie dodam tylko, że p. Ciemniak po wyborach parlamentarnych 2005, startowała jeszcze w roku 2006 w wyborach samorządowych w list Mniejszosci Niemieckiej. Jak odszukam znowu link, to go tu wrzucę. 

8. Miałam coś jeszcze dorzucić - i pewnie dorzucę, bo informacje na ten temat cisną się niemal ze wszystkich stron.

9. Wszystko co napisałam powyżej to w zasadzie opinie "otrzymane" - nie moje osobiste doświadczenia. Dzięki Bogu moje kontakty ze służbą zdrowia są ograniczone do wizyt kontrolnych - zazwyczaj prywatnych. Znam dwie lekarki "państwowe", które wręcz mogłabym określić mianem dr. Judyma.

12:52, konserwatywna
Link Dodaj komentarz »
króciutko o "autorytetach"
Nie chcę się zagłębiać zbytnio w dyskusję o autorytetach - trwa chyba niesamowicie długo. Chciałam tylko zwrócić uwagę na dyskuję między I. Janke i W. Sadurskim na łamach "Rzepy" i w salonie 24. I może tylko dodać, że  cieszę się, że taka dyskusja w końcu jest nieco lepiej widoczna, niż do tej pory (przynajmniej mam taką nadzieję). Nie podaję wszystkich wypowiedzi obu Panów - przyznaję, ze po prostu nie mam czasu. No i jak wspomniałam - chciałam tylko zwrócić uwagę :) Dorzucam jeszcze tekst RAZ-a w Rzepie nt. sen. Kutza.
11:30, konserwatywna
Link Komentarze (2) »
poniedziałek, 25 czerwca 2007
"wpadka"

 1. Dziennikarzowi TVN24 z demonstracji lekarzy w Łodzi wyrwało się: „Jak to jest, chodzicie po pasach, nie ma za wami samochodów, nie ma wyzwisk” – lekarz przytomnie odpowiedział, że wyzwisk wcale nie ma i nigdy nie było.

"Szkoda" że nie wierzę. Po prostu nie wierzę, że wszyscy popierają strajki lekarzy i pielęgniarek. Tak samo jak nie wierzę, że we wtorek rano kierowcy w al. Ujazdowskich Warszawie z uśmiechem wykonywaliby slalom między pielęgniarkami. Natomiast pamiętam, jak w Warszawie wściekły kierowca oblał olejem strajkujących lekarzy.

13:02, konserwatywna
Link Dodaj komentarz »
drobiazgi brukselskie

Lojalnie informuję, że ciężko mi przechodzą przez palce i usta opinie negatywne - zwłaszcza o Polsce :) Poza tym znacznie częściej koncetruję się na informacjach pozytywnych - negatywne niestety narzucają się same.

1. z forum bodajże "Die Welt"

"Jaki byłby efekt wprowadzenia zasady „podwójnej większości” w niemieckim Bundestagu?

Odp: bezwład

A jaki byłby efekt wprowadzenia zasady „podwójnej większości” w parlamentach krajów związkowych?

Odp.: bezwład

A czego spodziewać się w Europie?

Odp.: Trwałego bezwładu"

Nawet Niemcy potrafią czasem żartować ;)

2. Bardzo miła (lubię sygnały na +, a nie na -) i co ważniejsze szybka reakcja Czechów i Litwinów - ze wsparciem dla naszej delegacji (sms szybko po tym, jak A. Merkel zaproponowała wykluczenie Polski - "Es steht nicht 26 zu 1" - za "Die Welt")

3. "Co innego można było zrobić" - powiedział widocznie zmęczony N. Sarkozy do dziennikarzy po zakończonych rozmowach. Zaraz poprawił się "Europie udało się przełamać blokadę". ("Die Welt")

Rozumiem, że naprawdę było ciężko, czyli że Kaczory jednak zbyt łatwo skóry nie sprzedały? Tym bardziej, że niemieckie portale w sobotę chwaląc z jednej strony Merkel przyznawały, że coś niecoś musieli nam oddać - w sondzie "Die Welt" ok 23. 73% użytkowników było zdania, że Polsce okazano zbyt dużo dobrej woli - rozumiem przez to, że Polska zbyt dużo "otrzymała" (z niemieckiego punktu widzenia).

4. FAZ: "Dass Lech Kaczynski sich auf dem Gipfel durchgesetzt zu haben glaubt, muss keine Fehleinschätzung sein. Auf Sicht hat nämlich auch Polen sich freie Hand bewahrt, seine destruktive Politik in der Union fortzusetzen - und es kann auch die Einführung des nun auf 2014, wenn nicht 2017 verschobenen Abstimmungsverfahrens der „doppelten Mehrheit“ immer noch scheitern lassen. Mit Todesdrohungen, für welche mathematischen Operationen auch immer, ist in der EU zwar auf Dauer keine Politik zu machen. Aber Verantwortungsgefühl und Konstruktivität lassen sich nicht erzwingen" 

"Nie da się w UE uprawiać polityki grożąc umieraniem za jakiekolwiek operacje matematyczne, ale nie da się wymusić poczucia odpowiedzialności i konstruktywnego podejścia." Wszystko pięknie - nawet się zgadzam. Tylko redukowanie - moim zdaniem jednak konstruktywnej i odpowiedzialnej propozycji - do wyliczeń matematycznych i umierania, nie wchodząc nieco głębiej w temat też nie jest do końca uczciwe.

5. FAZ "Die Zwillinge Kaczynski, die nach Hollywood-Manier als der gute und der böse Pole auftraten, stehen geradezu idealtypisch für eine Haltung, die der EU noch schwer zu schaffen machen wird: nehmen, was man bekommen kann, und möglichst nichts dafür geben"

"Brać, co jest do wzięcia i dawać w zamian jak najmniej." To chyba naturalne, na tym chyba polegają negocjacje? Czy to może być zarzut wobec jakiegokolwiek kraju? Poza tym - tu też widzę potwierdzenie, że nasza delegacja jednak walczyła. Może tylko chcę je widzieć - przynaję, chcę :)

6. Rzepa "Kto nas chwali? Na przykład Hiszpania, przede wszystkim jej prawicowa opozycja. Lider Partii Ludowej Mariano Rajoy wręcz podziękował polskiemu rządowi za "obronę interesów Hiszpanii". "Dzięki polskiemu rządowi Hiszpania odzyskała wagę i głosy w Radzie UE, które miała za czasów premiera Jose Marii Aznara"

7. O Niemczech i Niemcach po polsku z Niemiec w salonie 24

Niestety przykre. Zaznaczam, że nie jestem "antyniemiecka" - tak, jak są różni Polacy, tak są też różni Niemcy. Ale nie zauważyłam, żeby polskie media (cokolwiek by o nich nie sądzić) wzięły tak mocno na celownik jakieś państwo.

  

12:44, konserwatywna
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 24 czerwca 2007

Moja kochana starsza siostra właśnie zrobiła mi taką niespodziankę, że jeszcze dłuższą chwilę nie będę w stanie odetchnąć... Ale może przynajmniej dzięki temu zacznę układać myśli w nieco większym porządku? :) Ok, przepraszam, szok zawdzięczam siostrze i szwagrowi :D

19:56, konserwatywna
Link Dodaj komentarz »
1 ... 16 , 17 , 18 , 19
 
Visit X09.eu